Maria Czartoryska księżna Wirtemberska – patronka Biblioteki w Pałacu Książęcym w Trzebiatowie
Maria Czartoryska księżna Wirtemberska – patronka Biblioteki w Pałacu Książęcym w Trzebiatowie
W marcu, jak co roku, przypadają urodziny księżnej Marii Czartoryskiej ( Marynki) – córki pary książęcej : Izabeli z Flemingów i Adama Kazimierza Czartoryskiego. Niestety nie jest pewne, który z dwóch dni : 15 czy 25 marca jest właściwą datą urodzin.
Natomiast dokładnie znana jest sprawa nieudanego małżeństwa Marii. Młodziutka, wychowana w atmosferze romantycznego dworu Czartoryskich – siedemnastoletnia zaledwie Maria - została wydana (wbrew swej woli) za księcia Ludwika Wirtemberskiego – starszego od niej o 12 lat. Ludwik od najmłodszych lat przygotowywany był do kariery wojskowej, atmosfera romantyzmu była mu zupełnie obca.
Po ślubie młoda para przybyła w 1785 r. do Trzebiatowa ( wówczas : Treptow) gdzie Ludwik został dowódcą garnizonu. Zamieszkali w barokowym pałacu, w którym wcześniej rezydował ojciec Ludwika – książę Eugeniusz Wirtemberski. W 1790 r., po zaledwie pięcioletnim pobycie, Maria i Ludwik wyjechali do Polski. Tam Ludwik został mianowany ( za sprawą Czartoryskich) dowódcą armii litewskiej.
Rok 1792 zapowiadał się szczęśliwie : Maria urodziła syna Adama. Niestety w tymże roku wojska rosyjskie zaatakowały Polskę, gdzie właśnie zaczęło się odrodzenie kraju po uchwaleniu Konstytucji 3 Maja. W tej sytuacji Ludwik uciekł z Polski porzucając swą żonę i armię litewską. Maria przeżyła wielką tragedię: rozwiodła się, a mąż odebrał jej syna jako dziedzicznego księcia Wirtembergii.
W związku z tymi wydarzeniami często publikowane są wizerunki Marii smutnej, cierpiącej. Warto poznać jednak i drugie oblicze Marii – kobiety, która dużo przecierpiała ale po pobycie w Wiedniu u ciotki Elżbiety Lubomirskiej - stała się dojrzałą, światowa damą. Powróciła do Polski by prowadzić salon literacki ze słynnymi „Błękitnymi Sobotami”. Napisała powieść romantyczną :”Malwina – czyli domyślność serca”, dużo podróżowała, a wrażenia opisywała w pamiętnikach. Bywała częstym gościem salonów w znanych, warszawskich rezydencjach. Otaczał ją tłum adoratorów ale nie wyszła już za mąż po raz drugi. Z czasu pobytu w Wiedniu znany jest jej portret autorstwa Jana Chrystiana Lampiego. Widzimy na nim piękną kobietę, zamyśloną być może nad swym losem ale w oczach czai się oczekiwanie czegoś nowego, a zalotny uśmiech błąka się na ustach.
dr Janina Kochanowska


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!