Aktualności
Dzień guzika.

Zmienia się świat, przemijają mody, ludzi fascynują coraz to nowe wynalazki, a guzik wciąż jest guzikiem. Całe pokolenia dzieciaków grywały w guziki, przesądni obywatele łapali się za nie na widok kominiarza, a okrzyk: „guzik dostaniesz!” od wieków można było usłyszeć na ulicach. Guziki fascynują, bo choć to przedmioty najzwyklejsze ze zwykłych, kryją w sobie tajemnice osób, które je nosiły. Ludzie tworzyli guziki, guziki tworzyły historię. Dzieci w Dyskusyjnym Klubie Przyjaciół Książki wysłuchały jednej z takich guzikowych historii. Napisała ją Katarzyna Zychla w książce pt. „Guziczek historie nie byle jakie”. Trudno powiedzieć, kiedy guzikowa historia zaczęła się na dobre. Starożytni do spinania ubrań używali fibul. W średniowiecznej Europie królowały haftki, spinki i wstążki. Zdobne i drogie guziki przeznaczone były dla najzamożniejszych. Wyznaczały status społeczny i bardziej stanowiły ozdobę niż praktyczny przedmiot. Guziki możemy wykorzystywać w różny sposób do zabawy, do ozdoby, kolekcjonować lub po prostu spinać ubrania. My z guzików wyczarowaliśmy świąteczne prace plastyczne.