Aktualności
Dyskutujemy o Europejskim Dniu Morza.

Co roku w dniu 20 maja w całej Unii Europejskiej obchodzony jest Europejski Dzień Morza. Jego celem jest zaprezentowanie znaczenia mórz i oceanów w naszym codziennym życiu.

                 Mieszkając blisko morza jest nam bliska tematyka związana z morskimi przygodami i ciekawostkami. Morza są częścią oceanów. Ich wody są bezpośrednio połączone z oceanami i mieszają się. W przypadku mórz śródlądowych wymiana ta następuje przez wąskie cieśniny i jest utrudniona, jednak większość to morza otwarte, przybrzeżne lub międzywyspowe. Wszystko, co dzieje się z oceanami, dotyczy również mórz, które są ich miniaturowym odbiciem. Przyglądamy się negatywnym zjawiskom zachodzącym w morzach i w oceanach, takim jak: przełowienie, zanieczyszczenia (zwłaszcza plastikiem i metalami ciężkimi), zakwaszenie wód, niszczenie morskich siedlisk, eutrofizacja. Choć niektóre z problemów wydają się nam odległe, mamy na nie wpływ, dokonując codziennych wyborów.

Najpoważniejszym wyzwaniem środowiskowym z jakim zmaga się dzisiaj Bałtyk jest zjawisko eutrofizacji. Zbyt duża ilość substancji biogennych, czyli związków azotu i fosforu, trafia do morza głównie z gospodarstw rolnych, przez co zakwity glonów i sinic są coraz bardziej intensywne podczas lata. 

Zagubione narzędzia połowowe, tzw. sieci widmo są bardzo poważnym problemem środowiskowym na całym świecie, także w Morzu Bałtyckim. Oprócz ryb, ofiarami zagubionych sieci padają inne zwierzęta morskie, m.in. ssaki i ptaki. Złapane w niewidzialną pułapkę giną w cierpieniach, po czym ulegają rozkładowi. Sieci widmo zalegając latami na dnie morza lub dryfując w toni wodnej, rozpadają się na mikrocząstki plastiku. Te drobiny mogą dostawać się do łańcucha pokarmowego, a finalnie trafiać również na nasze stoły.

 Dzień Mórz to wspaniała okazja żeby lepiej poznać nasze morze. Pewnie wielu/wiele z Was spędza wakacje nad Morzem Bałtyckim, jednak czy wiecie skąd bierze się w nim woda? Dlaczego jest słona i co sprawia, że jest niebieska? A może chcielibyście poznać zwierzęta mieszkające w morskiej wodzie?

– Polacy nie zdają sobie sprawy z tego, że w naszym morzu żyje daleki kuzyn delfina. Morświny są jednym z najmniej znanych ssaków żyjących w Bałtyku. W Bałtyku występują również trzy gatunki fok, będące pod ochroną. Na polskim wybrzeżu mamy ich coraz więcej  i trzeba pamiętać, że foki przebywają na plaży, bo chcą odpocząć, a w okresie foczych narodzin urodzić i wykarmić młode. – mówi Anna Dębicka z WWF Polska. 

Piękną historie o znalezieniu foki na plaży przez psa opisuje w swojej książce Barbara Gawryluk, „Klifka –opowieść o foczce, która szukała mamy”.

Oprócz wypoczynku i zasobów, morze dostarcza nam także nieocenionych krajobrazów i inspiracji. Dawniej utożsamiano żywioły morskie z bóstwami. Mityczny Posejdon miał swoje królestwo na dnie Morza Śródziemnego, a życiem w Bałtyku rządziła bogini Jurata, mieszkająca w pięknym bursztynowym pałacu. Jej imię pochodzi od wyrazu „jūra“, który w języku litewskim oznacza właśnie „morze”. Zakochała się w rybaku o imieniu Kastytis, za co ukarał ją zazdrosny Perkun (bałtycki odpowiednik Zeusa), który rozbił pałac i zabił rybaka. W przetaczających się nad wodą grzmotach do dziś można podobno usłyszeć, jak Jurata nawołuje ukochanego Kastytisa. Wyrzucany przez fale bursztyn natomiast, to według legendy odłamki zniszczonego podwodnego zamku lub – w innej wersji – łzy Juraty.

Wiele legend i opowieści o morskich przygodach można znaleźć również w naszej bibliotece.

Dlaczego Morze Bałtyckie jest słone?

Choć Bałtyk jest dość słabo zasolonym morzem, nie brakuje legendy opowiadającej o tym, skąd sól w ogóle się w nim wzięła. Opowieść ta mówi o pewnym mężczyźnie, który w tajemniczy sposób wszedł w posiadanie magicznego młynka. Przedmiot ten dawał nieskończone ilości soli, która, o czym warto wspomnieć, była bardzo droga w dawnych czasach. Legenda głosi, że młynek ten wypadł mężczyźnie z rąk podczas podróży statkiem, po tym, jak ożył i zaczął się stale kręcić i nikt nie mógł go zatrzymać. Zakończenie historii mówi, że młynek do dziś spoczywa na dnie morza, wciąż zasalając wody Bałtyku.

Bałtyckie syreny

Niemal każde dziecko kojarzy bajki o syrenkach. Nie każdy jednak wie, że te stworzenia mieszkały ponoć także w wodach Morza Bałtyckiego. Kaszubi nazywali je morzeczkami. Nosiły one naszyjniki z bursztynów i znane były z pięknych głosów, którymi wabiły żeglarzy.

Dziewczynki lubią historie o syrenkach, a chłopcy o piratach. Chociaż mogę się mylić. Dlatego tez wybór należy do was. Wiele morskich przygód przeżyła Nela Mała Reporterka, co w przyjemny, łatwy, ciekawy i wartościowy sposób opisuje w swoich książkach, np.:

Zaproponowane książki i zabawy dla dzieci zdecydowanie nie wyczerpują tematu morza. Można  razem z dzieckiem posłuchać starych polskich piosenek o morzu jak np. “Już nie ma dzikich plaż” Ireny Santor czy też “Morza szum, ptaków śpiew” Czerwonych Gitar, ewentualnie coś bardziej dziecięcego i piosenka “Na plaży” Majki Jeżowskiej. Można razem obejrzeć bajkę “Sekrety morza”, gdzie morze jest motywem przewodnim, ale uwaga – bajka choć piękna, to jednak bardzo smutna.- propozycje z blogu „Zakręcona Mama”.
Możecie też wykonać prace plastyczne. Zachęcam do wykonania małej cząstki morza czyli akwarium.Takie akwarium to prawdziwa ozdoba pokoju. Nie będziecie musieli się martwić, że zapomnieliście nakarmić rybki. Wystarczy trochę twórczej pracy i akwarium gotowe!
Potrzebne materiały:
 taśma dwustronna
– niebieski karton,
– papier kolorowy,
– cekiny – muszelki,
– rybki – naklejki lub wycięte własnoręcznie z papieru kolorowego,
– jasno- i ciemnozielona bibuła,
– kilka makaronów – kółek, klej np. Magik

Wykonanie:
Wycinamy z niebieskiego kartonu kształt akwarium, obrysowujemy czarnym flamastrem, zginamy na pół – dzięki czemu akwarium będzie stało na biurku.
Następnie wycinamy z papieru kolorowego różnokolorowe kamyczki i przyklejamy. Można przykleić na taśmie dwustronnej muszelki – cekiny.
Wycinamy z zielonej bibuły paski, zgniatamy i przyklejamy. Doklejamy rybki – naklejki lub namalowane i wycięte z papieru. Można przykleić kilka pomalowanych farbami makaronów, które przypominają bąbelki i gotowe.
Rybek nawet nie trzeba karmić.

Akwarium na zdjęciu wykonała Pani Agata Burkat.
Do wykonania tego akwarium potrzebne będą:
– mała wytłoczka na jajka
– farby plakatowe: jasna i ciemna zieleń oraz niebieska
– pędzle
– nożyczki
– klej na gorąco
– folia piankowa lub kolorowe kartki techniczne
– kilka ruchomych oczek
– druciki kreatywne
– muszelki
– ozdobne kamyki 
– samoprzylepne cyrkonie
-kawałki siateczki (np. takiej po owocach)

 Wykonanie:
Na początku pomalowaliśmy zewnętrzną część pudełka na zielony kolor używając obu odcieni.
Kiedy farba wyschła, środek pudełka pomalowaliśmy niebieską farbą. W czasie kiedy farba schła, z pianki  lub kartek papieru wycięłam ryby, rozgwiazdę, piasek, zieloną część morskiej roślinności oraz kotwicę. Z drucików kreatywnych skręciłam wodorosty.Ruchome oczka oraz kilka cyrkonii przykleiłam do rybek.Klejem na gorąco przykleiłam wszystkie elementy tworząc kompozycję według pomysłu.
Nasze akwarium gotowe -Tosia. 😊
Pomysł zaczerpnięty z DIY.
I trzecia propozycja akwarium w słoiku zaczerpnięta z blogu ABC zabawy:
Do zrobienia akwarium potrzebujemy:
– słoika z nakrętką (czystego i bez etykiety; dowolnej wielkości, polecam słoik litrowy),
– piasku (tak żeby zasypać dno słoika),
– kamyki,
– muszelki (jeśli są w naszych zbiorach z wakacji),
– plasteliny,
– kolorowy papier samoprzylepny,
– nożyczki i klej,
– sznurek/nitka, taśma klejąca,
– farbki i pędzel,krepina, woda.
Na dno słoika wsypujemy piasek, kolejną warstwą są kamyki, a następnie muszelki. Później według własnego pomysłu tworzymy np. koniki morskie z plasteliny i wkładamy je do słoika, na zewnętrzną ścianę akwarium przyklejamy wycięte z papieru samoprzylepnego rybki i malujemy na szklanej powierzchni glony (wodorosty) farbkami. Na koniec możemy wlać do słoika wodę i zabarwić na morski kolor zanurzając w niej niebieską krepinę. Barwienie wody krepiną daje ładniejszy kolor niż barwienie farbkami, które później opadają na dno.Przy wykonywaniu akwarium liczy się własny pomysł i kreatywność. Powodzenia 🙂

 

 

I gotowe!